Google i SWL e
Ostatnio ukazało się “oficjalne” (dlatego w cudzysłowiu bo nigdy nic konkretnego a tym bardziej konkretnej odpowiedzi na konkretnie zadane pytanie nie uzyska się od przedstawicieli google) stanowisko dotyczące SWLi czyli systemów wymiany linków mających na celu promocje / pozycjonowanie witryn.
tekst TUTAJ
Cały tekst otwiera zdanie cytuje “Popularność wyszukiwarki Google w wielu językach wynika z wyjątkowo trafnych wyników” (i proszę je zapamietać)
Dodatkowo w artykule jest wstępnie wyjaśniony algorytm google ustawiający wyniki i wyjaśnienie, że ” To podejście jest oparte na naukowej teorii, że bardzo dobre źródła informacji są cytowane (a w sieci linkowane) przez liczne inne dobre źródła”
No a teraz konkretnie - ostatnio google zrobiło niezłą pokazówke zakładając filtry i banując strony systemów wymiany linków, jego święte prawo
tylko ….. no właśnie tylko , że wszystko wskazuje na działanie złośliwie celowe i samym tym działanie google zaprzecza swojej własnej zasadzie “dbamy o czystość indeksu” bo przecież szukając strony z systemem wymiany linków chcę trafić na taką strone no jest tak czy nie ????
Pięknie całą sytuacje opisał Kolega Graff na googlowskiej grupie dyskusyjnej dla webmasterów
Teraz mamy jasną sytuacje: szanowne google nie dając sobie rady ze swoim własnym podstawowym parametrem algorytmu rankującego wyniki rozdaje razy/klapsy właścicielom witryn na prawo i lewo , nie zważając na to, że dostaje się naprawde wartościowym witrynom Bo przecież nikt mi nie wmówi , że sklep mający ponad kilka tysięcy produktów z branży xxxxx w czołówce znajdowany w wynikach na frazy xxxxx i związane z nimi pochodne został wyfiltrowany bo pokazywał się w wynikach wyszukiwań niezgodnych z wpisywanymi frazami ??? albo nikt mi nie powie, że “wyleciał” w ramach walki o “czysty indeks” ??
Nie wierze dopisanym zapewnieniom google, że
“Aktualizacja: można by pomyśleć, że skoro SWLe przekazujące PageRank wychodzą poza zasady Google, to wykupując na przykład rotacyjne linki i zgłaszając raport spamu można zaszkodzić konkurencji. Ponieważ jednak bierzemy większą ilość sygnałów pod uwagę, takie działanie na niekorzyść innych webmasterów jest skuteczne wyłącznie w teorii.”
bo znam conajmniej jedną osobe (aktywnie udzielającą się zresztą na liście dyskusyjnej google) postępującą jak w dowcipie o złotej rybce która usłyszała odpowiedź na pytanie dlaczego nie chcesz stada krów ?? — ” ja nie chce stada krów , ja chce aby wyzdychały krowy sąsiada”
Reasumując dopóki algorytm rankujący będzie się opierał na zasadzie cytatu (czytaj ilości/jakości linków prowadzących do danej witryny) dopóty będą istniały i będą się dobrze miały systemy wymiany linków , po prostu będą udoskonalane i tyle. A opinię o jakości ręcznej moderacji wyników wyszukiwań mam jak najbardziej negatywną, którą sobie wyrobiłem na podstawie przeprowadzonego testu - wprowadziłem na witryne w stopkę rotator linków (zastrzegam nie SWL!!) do innego mojego serwisu, którego jestem właścicielem i poczekałem aż pojawi się jakiś dupek chcący aby “mi krowy wyzdychały” i cóż się stało ?? strzał w 10tkę serwis zafiltrowany !!! bingo !!!
Dlatego nie wierzą zapewnieniom google, że nie biorą pod uwagę donosów schizofreników czy też “walczą o czysty indeks”
Tylko w jednym przypadku uwierzę , że google walczy o czysty indeks robi tak w Chinach, gdzie cenzuruje wszystko co związane jest z wolnością słowa i prawami człowieka…
Ale jak juz wcześniej na blogu pisałem pecunia non olet
